„Magiczne” bębny z Laponii

Bęben – nazywany po polsku często szamańskim, w językach skandynawskich określa się jako samski, bębnem noaide, wróżebnym albo runicznym/magicznym, przy czym od magicznego bębna raczej się odchodzi; jeszcze bardziej pejoratywne jest określenie lapoński bęben. W języku lule nazywa się go goabdes, północnosamskie określenie to goavddis/gobdis/goabdes albo meavrresgárri [złożenie ze słów kopać/ryczeć i naczynie], w południowosamskim na instrument mówi się gievrie [wygięty]; ale warto też zauważyć, że na południu i północy Laponii używano trochę innego typu bębna, określenia oznaczają więc nieco różniące się od siebie instrumenty.

Bęben obręczowy z Nordland albo Tromsø o wymiarach 55 x 35 cm. Zdjęcie: Åge Hojem, NTNU Vitenskapsmuseet; źródło: NTNU Vitenskapsmuseet

Najstarszym źródłem, w którym pojawia się bęben jest XII – wieczna Historia Norvegiae, spisana po łacinie przez anonimowego autora, prawdopodobnie duchownego. W kronice znajdziemy świadectwo norweskich kupców, który przebywali wśród Samów. Ich gospodyni niespodziewanie zaniemogła i zmarła. Przybysze złożyli obecnym kondolencje i w odpowiedzi usłyszeli, że duch kobiety został wprawdzie porwany, ale można go jeszcze uratować. W tym celu szaman wprowadził się przy pomocy bębna w trans. Niestety – po długim, połączonym ze śpiewem tańcu nagle upadł, a po chwili wyzionął ducha. Zawołano następnego noaide, który przeprowadził kolejny rytuał i przywrócił gospodynię do życia. Kupcy usłyszeli też od niego, że dusza – określona w łacińskim tekście słowem gandus – jego  poprzednika przemieszczała się pod postacią wieloryba, kiedy natknęła się na obcego ducha przemienionego w ostry pal, który przebił brzuch szamana. Z tekstu dowiadujemy się też, że na bębnie namalowane były środki, przy pomocy których jego dusza udała się na poszukiwania: wieloryb, renifer z saniami, narty oraz łódź z wiosłami.

Saamski szaman z północnego Trøndelag ze swoim bębnem. Miedzioryt O.H. von Lode do Beskrivelse over Finnmarkens Lapper, deres Tungemaal, Levemaade og forrige Afgudsdyrkelse Knuda Leemsa (1767). Źródło: Wikipedia

Pojawiające się w Historia Norvegiae pojęcie gandus to  zlatynizowana forma staronordyckiego gandr o nieco problematycznej etymologii. Na to określenie natkniemy się w literaturze staroislandzkiej, najczęściej w kontekście seið. Z opisów wynika, że możemy mieć tu do czynienia z hugrduchem, duszą – chociaż zdarza się też przekład słowa jako różdżka. To znaczenie zawdzięczamy popularnej teorii o wywodzeniu się gandr od *ga-wandaR, które z kolei doprowadza nas do vöndr – kijek, różdżka – identycznego z völr, atrybutem wieszczki, völvy. Gandr pojawia się również jako kenning wilka, jest też częścią składową imion mitologicznych bestii: opasającego Midgard węża Jormunganda (Jǫrmungandr) czy ogromnego wilka, Fenrira (Vángandr), przyjmuje się więc, że innym znaczeniem słowa był też potwór [wróg?]. O ile cytowane wcześniej, XII-wieczne źródło sugeruje, że pod pojęciem gandreið (podróż gandr) kryje się wędrówka duszy/ducha/świadomości poza ciałem, to w późnym średniowieczu gand stało się też określeniem na czary. W dodatku zmienia się też znacznie gandr – nie mówimy już o astralnych wędrówkach duszy, tylko o magicznym pocisku, mającym wyrządzić szkody. Jeżeli czytaliście moje wcześniejsze teksty na blogu to może pamiętacie, że w tym czasie o sprowadzanie chorób obwiniano wszelkiego rodzaju nadprzyrodzone istoty, ale równie dobrym kozłem ofiarnym byli Finowie – ich szamańskie rytuały okazały się dla chrześcijańskich mieszkańców Skandynawii obce i niezrozumiałe. I tak pojawiło się wyobrażenie o tym, że noaide był w stanie strzelać zaczarowanymi patyczkami, kijkami, strzałami, kulkami włosów czy co mu się tam nawinęło pod rękę żeby sprowadzić nieszczęście, chorobę a nawet śmierć na ludzi i zwierzęta. Olaus Magnus w wydanej w 1555 roku po łacinie Historia de Gentibus Septentrionalibus opisywał takie magiczne pociski jako ołowiane strzały, dzięki którym Samowie mogli rozsyłać choroby na duże odległości – nawet do Danii, Anglii czy Francji!

Bęben (NM.0228865A) o długości 43 cm, z terenu Szwecji. Zdjęcie: Ulf Berger / Nordiska Museet, (CC BY-NC-ND); źródło: Nordiska Museet  

Brak zrozumienia dla wierzeń i tradycji mieszkańców Laponii był też jednym z powodów, który doprowadził do przynajmniej kilkudziesięciu procesów o czary. Z zachowanych źródeł wynika, że w latach 1593 – 1695 w północnej Norwegii oskarżono o czary łącznie 37 Samów (11 kobiet i 26 mężczyzn) z czego na śmierć skazano 28 (8 kobiet i 20 mężczyzn). Łącznie na tym obszarze odbyło się w tym okresie 177 procesów, przy czym nie znamy pochodzenia 6 ze skazanych osób. Żeby lepiej zrozumieć skalę zjawiska warto może dodać, że w na terenie, gdzie skazano najwięcej osób: Finnmarku – części północnego terytorium Norwegii, graniczącego od południa z Finlandią, a od wschodu z Rosją – w połowie XVII wieku mieszało ok.3200 osób, z czego ok.1200 to Samowie. 27 z nich oskarżono o czary. 

Bębny były też, niestety, problemem dla duchownych i lokalnych władz, dążących do podporządkowania uważanych za zbyt niezależnych Samów. Misjonarze nie znali i nie rozumieli obyczajów i rytuałów lokalnej ludności, a kościół niechętnie patrzył na ich ”pogańskie” praktyki. Już samo nazywanie w tym czasie bębna czarodziejskim/magicznym miało pokazać, że jest to „diabelskie” narzędzie, a instrument był uważany za coś w rodzaju Biblii Samów, której zniszczenie miało się przyczynić do wykorzenienia pogańskich wierzeń mieszkańców Laponii. Pojawiły się prawa zakazujące działalności noaide i czczenia dawnych bóstw. Za używanie bębna karano, a instrumenty – szczególnie intensywnie w XVII i XVIII wieku – rekwirowano i palono. Ponad sto egzemplarzy wysłano do Kopenhagi jako dowód na to, że działalność misjonarska przynosi efekty, a Saamowie porzucają swoją pogańską wiarę. Kilka z tych bębnów przekazano dalej i dziś znajdują się w zbiorach europejskich muzeów, ale większość spłonęła w pożarze Kopenhagi w 1728 roku. Część instrumentów przetrwała „czystkę” ukrywana przez właścicieli, a niektórzy zdecydowali się oddać bębny – ale nie pastorom czy lokalnej władzy, tylko naturze: zakopywano je w jakiś ważnych dla ukrywających miejscach.

Z tego, co wyczytałam jako liczbę zachowanych do dziś bębnów podaje się liczby od  ponad 70  do około 100; możliwe, że pojedyncze, nieujawnione egzemplarze dalej są w posiadaniu samskich rodzin. Najmniejszy znany nam instrument ma wymiary 22,2 cm x 17,8 cm, największy 85 cm x 35 cm, ale ze źródeł pisanych wynika, że były też tak ogromne, że nie dało się ich przenosić i duchowni musieli niszczyć – tzn. palić – je na miejscu. Każdy jest unikalny, bo zarówno wykonie jak i namalowane na skórze przy pomocy farby przygotowanej z kory olszy symbole mogły się różnić. Pojawiające się motywy związane były ze spostrzeganiem świata przez właściciela bębna czy też jego rodzinę i mogły być bardzo indywidualne. Bębny dziedziczono – ale nie oznacza to, że każdy kolejny posiadacz mógł być noaide, wielu właścicieli nie było aktywnymi użytkownikami bębna, który po prostu zostawał w rodzinie i był przekazywany kolejnym jej członkom.

Bęben miskowy (NM.0228846). Zdjęcie: Wreting, Bertil / Nordiska Museet, (CC BY-NC-ND); źródło: Nordiska Museet  

Jeśli chodzi o wygląd instrumentów to mamy ich dwa główne rodzaje: obręczowe i miskowe. O ile pierwszy – taki w typie tamburynu – występuje w wielu kulturach, mamy tu stelaż z drewna na którym rozciągano skórę renifera, to bębny miskowe, w których skórę naciąga się na tworzący coś na kształt drewnianej miski wydrążony tzw. obrzęk, czyli zniekształcenie w postaci narośli, zgrubień czy wybrzuszeń, występują jedynie u Samów. Bębny szamańskie na Północy rzadko przypominały okrąg, miały raczej owalny albo podłużny kształt. Instrumenty miskowe, typowe dla obszaru północnej Laponii wykonywano głównie z sosny, rzadziej ze świerku, a jeśli wierzyć przekazom to mogły być też egzemplarze wykonane z miedzi. Bębny obręczowe używane w południowej części regionu również najczęściej powstawały z drewna sosnowego.

Do wydobycia dźwięku używano czegoś w rodzaju pałeczki nazywanej bállin (północnosamski) lub viehtjere (południowosamski) – małego młotka w kształcie litery Y albo T wykonanego z drzewa, rogu albo kości. Pałeczka była często dekorowana – wycinano na niej geometryczne wzory, obwijano rzemieniem albo metalowym drutem.

Młotek z rogu (NM.0228865B), o wymiarach 9,5 x 14,5 cm. Zdjęcie: Wreting, Bertil / Nordiska Museet, (CC BY); źródło: Nordiska Museet  

Młotek z rogu (NM.0228872). Zdjęcie: Nordiska Museet, (CC BY-NC-ND); źródło: Nordiska Museet  

Kiedy bęben miał służyć do przepowiadania korzystano też z tzw. wskaźnika (północnosamskie vuorbi, bajá albo árpa; południowosamskie viejhkie) albo kilku wskaźników zabranych na obręczy. Wykonywano je najczęściej z metalu albo kości, ale mogło to być też srebro, drewno albo różne kombinacje tych materiałów. Kiedy uderzano w bęben wskaźnik przemieszczał się po różnych symbolach, które noaide później interpretował.


Wskaźnik (NFSA.1319) – koło z mosiądzu o średnicy 5,6 cm i srebrne elementy, z których największy ma wymiary 3,2 x 2,4 cm. Zdjęcie: Reinsfelt, Anne-Liste / Norsk Folkemuseum, (CC BY-SA); źródło: Norsk Folkemuseum

Wskaźnik (NM.0228873). Długość: 9 cm, szerokość 8 cm; elementy mosiądzu. Zdjęcie: Wreting, Bertil / Norsk Folkemuseum, (BY-NC-ND); źródło: Norsk Folkemuseum

Bęben mógł być też dodatkowo wyposażony w przymocowane do ramy albo przywiązane od dołu rzemienie, do których z kolei przymocowywano fragmenty metalu: pierścienie, miedziane blaszki, łańcuchy albo kości – np. niedźwiedzia albo lisa – lub rogu. Tworzyły dodatkowy dźwięk wzmacniając tym samym moc instrumentu. Zdarzały się też tzw. niedźwiedzie przypinki – mocowane do ramy bębna elementy z cyny. Na tzw. bębnie z Folldalen, zarekwirowanym w 1723 roku, przymocowano do ramy 11 niewielkich, cynowych zawieszek w kształcie krzyża. Dzięki informacjom od ostatnich właścicieli instrumentu wiemy, że symbolizowało to liczbę niedźwiedzi które zginęły po przepowiedni tego bębna.  


50 rzemieni z 134 niewielkimi, metalowymi elementami, element bębna zarekwirowanego w 1723 roku. Zdjęcie: Sammlung Musikgeschichte der Meininger Museen, źródło: Wikipedia

Skórę bębna ozdabiano z kolei piktogramami przedstawiającymi motywy związane ze znanym Samom obrazem świata, fizycznego ale i duchowego. Znajdziemy tu symbole związane z mitologią i światem duchowym, przedstawiające bogów oraz ryby, ptaki i zwierzęta, zarówno te udomowione jak i dzikie, zagrażające ludziom drapieżniki. Mamy też motywy związane z polowaniem, połowami czy hodowlą reniferów, ludzi i ich siedziby czy nawet budynki gospodarcze, są też góry i jeziora. Na nowszych bębnach pojawiają się nawet obce kulturze Saamów kościoły czy konie. Nie chciałabym w tym miejscu omawiać wszystkich piktogramów, bo ze względu na ich dużą różnorodność tekst rozrósłby się do ogromnych rozmiarów; poniżej znajdziecie tylko przykładową grafikę, ale mam w planie kolejne wpisy dotyczące konkretnych bębnów, gdzie będę mogła szczegółowo omówić pojawiające się symbole. Mamy bowiem to szczęście, że motywy kilku zachowanych instrumentów zostały objaśnione przez ich właścicieli albo inne, obeznane w temacie osoby.


Ilustracja Johannesa Schefferusa do dzieła Lapponia (1673). Angielski przekład i źródło: Samidrum

Układ znaków na bębnie jest też nieco inny na różnych obszarach Laponii, co ilustruje poniższa grafika – dla południa charakterystyczny jest symbolizujący słońce krzyż z rombem pośrodku, w centralnej części skórę na bębnie dzielono liniami na dwa pola, motyw słońca pojawiał się w dolnym, za to na północy Laponii widzimy, że linie tworzą trzy albo pięć różnych pól. Wiązało się to z pojmowaniem świata – oprócz naszego, fizycznego świata, istniał też wymiar bogów i świat podziemny.

Geograficzna typologia zachowanych 71 bębnów opisana w Die lappische Zaubertrommel Ernsta Mankera . Autor: Tor Gjerde; bazując na podobnej typologii opublikowanej K.B. Wiklunda (1930), Ernst Mankera (1938) oraz Rolfa Kjellströma i Håkana Rydvinga. Źródło: Samidrum

Bęben pozwalał noaide wprowadzić się w trans, w którym to podróżował do innych miejsc albo świata bogów. Żeby zwiększyć moc instrumentu przytwierdzana do niego amulety i inne przedmioty, a wskaźnik kładziono, kiedy chciano przewidywać przyszłość. Z zachowanych źródeł wynika, że bęben mógł uśmierzać ból, pomagał przy porodzie, był też pomocny kiedy trzeba było kogoś uleczyć, ruszano na polowanie, chciano się przenieść w inne miejsce albo żeby dowiedzieć się który bóg domaga się jakieś konkretnej ofiary.

Szaman, noaide, uderzał w bęben specjalnym młotkiem, a kiedy wprowadził się podobny do letargu w trans instrument kładziono na nim skórą do dołu. Ilustracja Johannesa Schefferusa do dzieła Lapponia (1673). Źródło: Wikimedia  

Umiejętność posługiwania się instrumentem wymagała wieloletniego szkolenia, a z zachowanych źródeł wynika, że bęben używany był tylko przez noaide, który chyba kojarzy nam się głównie z mężczyzną, ale szamańską rolę pełniły też kobiety. Nie każdy mógł nim (nią) zostać – tylko odpowiednie osoby miały powołanie, chociaż zdarzały się też rodziny noaide, gdzie zdolności i wiedzę dziedziczono razem z rodowym bębnem.. Niestety, w związku z działaniami władz i kościoła zaprzestano odprawiania rytuałów, tak że umiejętność posługiwania się bębnem straciliśmy jakoś w XIX wieku, a wiadomości o tym, jak wyglądało jego użycie możemy znaleźć już tylko w pisemnych źródłach i starych ilustracjach.

Bęben o wymiarach 26 x 21 cm, o grubości 6 cm, z licznymi zawieszkami na rzemieniach, wraz z młotkiem i wskaźnikiem. (NFSA.1673). Zdjęcie: Disington, Bjørn / Norsk Folkemuseum, (CC BY-SA); źródło: Norsk Folkemuseum

źródła:

Słupecki, Leszek Paweł; Wróżby i wyrocznie pogańskich Skandynawów, NOMOS (2017)

Christoffersson, Rolf, Svenska kyrkan och samiska trummor

Gabrielsen, Trond, Gand-trolldom i samisk tro

Hagen, Rune Blix, Trolldomsforfølgelse av samer

Mitchell, Stephen A.,  Gandr-Göndul än en gång, w: Grammatik i fokus, red. Lars-Olof Delsing, Cecilia Falk, Gunlög Josefsson & Halldór Á. Sigurðsson, Institutionen för nordiska språk, Lunds universitet, Lund 2003

Nordvall, Maria, Samiska ceremonitrummors inre och yttre värld. En studie av två goavdátoch deras museala representation, Södertörns högskola | Institutionen för kultur och lärande 2017

Tolley, Clive, Vörðr and Gandr: helping spirits in Norse magic

Samer.se

Store Norske Leksikon

Wikipedia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: