Niech Tor ciebie przyjmie. Niech Odyn ciebie posiądzie – runiczna inskrypcja z Bergen (B380)

Jeszcze nie tak dawno temu panowało przekonanie, że znaki runiczne nie służyły do tworzenia prywatnych tekstów – kojarzono je głównie z opisaną w staroislandzkich źródłach funkcją magiczną, albo też z stawianymi ku pamięci [głównie zmarłych] kamieniami runicznymi: bardzo poważnymi i uroczystymi, przypominającymi bardziej oficjalnie sformułowane nekrologi niż zwykłą komunikację. Punktem zwrotnym w takim spostrzeganiu run było odkrycie dokonane po pożarze, który wybuchł w lipcu 1955 roku w Bryggen – nadbrzeżnej, historycznej zabudowie Bergen.

Brygge_Norway_2005-08-18.jpg
Panorama Bryggen. Źródło: Wikipedia
Bergen_Hanseviertel_II.jpg
Bryggen, szczegóły zabudowy. Źródło: Wikipedia

Pożar strawił cztery budynki z XIII wieku, nazywane Gullskogården, Søstergården, Engelgården oraz Bugården. Pokryty popiołami plac o wymiarach 70 x 70 metrów przebadali archeologowie, którzy znaleźli tam wiele związanych z handlem, rzemiosłem czy żeglugą przedmiotów ze średniowiecznego Bergen. Spora cześć znalezisk to resztki jedzenia oraz odchody ale też różnego rodzaju drewniane odpadki użyte do wzmocnienia i rozbudowy nadbrzeża. Jedna z biorących udział w wykopaliskach osób dokładniej przyjrzała się znalezionemu kawałkowi drewna i tak odkryto, że część leżących tu deseczek ma wyryte znaki runiczne; inskrypcje znajdowały się też na kościach albo przedmiotach codziennego użytku. Zaczęto więc dokładniej przyglądać się wyciąganym z ziemi kawałkom drewna; nie bez znaczenia była też dodatkowa motywacja w postaci 5 koron za każdą znalezioną inskrypcję, tak, że po zakończeniu badań naliczono ich około 600. Deseczki trafiły do Runearkivet (Archiwum runicznego) uniwersytetu w Oslo, gdzie ich analizą zajmował się norweski filolog i runolog Aslak Liestøl. Zainteresowanych tematem i odsyłam do źródeł na końcu wpisu, znajdziecie tam link do artykułu autorstwa badacza, Runer frå Bryggen z 1963 roku, zamieszonego w czasopiśmie archeologicznym Viking (XXVII). Liestøl szybko zauważył, że mamy tu w dużej mierze do czynienia z codziennymi zapiskami, nie tyle przeznaczonymi dla potomnych, czy jakiś wyższych celów, tylko mającymi znaczenie dla ich twórcy w momencie zapisu. Coś ryto, oglądano, wyrzucano. I tak wśród inskrypcji znajdziemy uproszczoną korespondencję handlową, taką jak informacje o sprzedawcach, towarach czy też spłacie należności; mniej lub bardziej wulgarne wyznania miłosne, często w formie niczym nie różniącej się od współczesnego graffiti; różnego rodzaju prywatne zapiski przypominające czasem dzisiejsze krótkie wiadomości wysyłane drogą telefoniczno-elektroniczną; twórczość bywalców okolicznych gospód i poezję, ale też inskrypcje o charakterze religijnym. Znaleziska datowane są od XII do XV wieku, przy czym większość inskrypcji powstała w latach 1250 – 1330. Ze źródeł historycznych wiemy, że w średniowiecznym Bergen dochodziło 6 razy do poważnych pożarów: w latach 1170/71, 1198, 1248, 1332, 1413 i 1476; badania archeologiczne z kolei pokazują, że za każdym razem odbudowywano budynki na miejscu zgliszczy. Tym samym można w miarę dokładnie datować wszystkie znaleziska na podstawie ich umiejscowienia w konkretnej warstwie ziemi – oczywiście raczej w przybliżeniu na okres między jednym, a drugim pożarem. Takie późne datowanie zapisek z Bryggen obaliło jeszcze jeden, funkcjonujący wcześniej mit – że pismo runiczne powoli wymierało po wprowadzeniu chrześcijaństwa w Norwegii, zastąpił je alfabet łaciński. No cóż, na niektórych deseczkach z Bryggen rzeczywiście znajdziemy łacinę – tyle, że zapisaną runami. Znalezisko z Bergen dało też początek badaniom w innych miastach, które doprowadziły do odkrycia kolejnych, średniowiecznych inskrypcji.

Wspomniałam, że wśród inskrypcji znalezionych w Bryggen znajdują się też takie o charakterze religijnym. Ponieważ deseczki pochodzą z okresu XII – XV wieku, kiedy Norwegia przyjęła już chrześcijaństwo, to na pewno domyślacie się, że w tekstach pojawia się głównie „nowy” Bóg albo Maryja. Ale są wyjątki, takie jak nasza dzisiejsza bohaterka; inskrypcja należąca do tych młodszych, bo datowana na wiek XII:

b380a
B380, źródło: Runeinnskrifter fra Bryggen i Bergen, Nasjonalbiblioteket
b380b
B380, źródło: Runeinnskrifter fra Bryggen i Bergen, Nasjonalbiblioteket

hæil: seþu: ok: ihuhum :goþom | þor: þik þig :oþen: þik :æihi

Heil(l) sé þú
ok í hugum góðum.
þórr þík þiggi.
Óðinn þik eigi

co pozwolę sobie przetłumaczyć w następujący sposób:

Niech zdrowie ci sprzyja i dobry nastrój. Niech Tor ciebie przyjmie. Niech Odyn ciebie posiądzie.

Kijek jest częściowo nadłamany, ale nie wiemy, czy tym samym zaginęły jakieś znaki runiczne. Z jednej strony inskrypcja wydaje się być kompletna, z drugiej widać, że jest to ljóðaháttr, ale tylko jego część – rodzaj wiersza ze strofą złożoną z sześciu wersów, która dzieli się na dwie części, każda po trzy wersy. W każdej z części dwa pierwsze wersy łączy aliteracja; trzeci ma aliterację wewnętrzną, niezwiązaną z pozostałymi wersami (Heil(l) sé þú ok í hugum góðum. þórr þík þiggi). Ljóðaháttr kojarzymy gównie z Hávamál, eddaicznym poematem zachowanym wprawdzie w XII – wiecznym, islandzkim rękopisie, ale dzięki źródłom wiemy, że Pieśń Najwyższego znana była w Norwegii w wieku X. Zdaniem Aslaka Liestøla mamy tu do czynienia nie tylko z połową ljóðaháttr, ale i galdralag – „magicznym wierszem”, gdzie ostatni wers jest powtórzeniem i wariacją wersu trzeciego – tyle, że ostatni, czwarty wers jest ukryty.

Czyżby była to twórczość jakiegoś wyznawcy dawnej wiary? Tekst ma prosty przekaz – życzenie zdrowia i pomyślności oraz, prawdopodobnie po śmierci, przyjęcie przez Tora i Odyna – a treścią i formą na tyle przypomina pieśni Eddy, że był to raczej cytat czy też zapamiętany fragment popularnej poezji o bardzo uniwersalnym przekazie, który niewątpliwie pasował do jakiejś sytuacji, która wydarzyła się w Bergen w okolicach 1185 roku.

źródła:

Aslak Liestøl, ‘Runer frå Bryggen’, Viking: Tidsskrift for norrøn arkeologi, 27 (1964), str. 5–53

Spurkland, Terje, I begynnelsen var futhark: Norske runer og runeinnskrifter. Oslo: Landslaget for norskundervisning (LNU)/Cappelen Akademisk Forlag, 2005

Maciejewski, Witold (red.), Runy, Warszawa, Wydawnictwo TRIO, 2011

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: