Złoty róg

Na pewno wielu z Was widziało ilustrację albo obraz Theodora Kittelsena, na którym młody chłopak pędzi przez ciemny las na koniu, trzymając w ręku błyszczący, złoty róg. Nam hasło „złoty róg” kojarzy się głównie z Weselem Wyspiańskiego, ale przecież dobrze wiecie, że Kittelsen w swoich ilustracjach często nawiązywał do norweskiego folkloru. Jaka historia kryje się więc za tym obrazem?

gold-horn-guldhornet(1).jpg
Theodor Kittelsen: Guldhornet (1910), źródło: Nasjonalbiblioteket / National Library of Norway

Opowieści nawiązujące do motywu złotego rogu znane są nie tylko w Norwegii, występują też w innych, raczej północnych krajach: Szwecji, Danii, Niemczech, Anglii, Szkocji, znajdziemy je też na Gotlandii i wyspie Man. Wspólnym elementem tych wszystkich historii jest róg, wykonany i należący do nadprzyrodzonych istot, który to róg zostaje wykradziony przez człowieka. W samej tylko Norwegii znanych jest sporo ponad 100 wariantów tej opowieści, najstarsza zapisana pochodzi jeszcze z XVI wieku i często są to historie o rogu huldry albo mające coś z rogiem albo kurhanem w nazwie. Nie jestem w stanie przybliżyć Wam wszystkich wariantów opowieści o rogu, ale poznacie historię tego, datowanego na XV wiek egzemplarza, znajdującego się w zbiorach Aust-Agder kulturhistoriske senter w położonym w południowej Norwegii Arendal:

canvas.png
Pozłacany róg z Nersten w Øyestad (Aust-Agder), źródło: Aust-Agder museum og arkiv – KUBEN

Ten pozłacany róg ma 19,2 cm wysokości, 48 cm długości, a w najszerszym miejscu średnicę 10,8 cm. Dodatkowo zdobią go łacińskie inskrypcje, które nie będą nas interesować – nie mamy run, a tekst, w którym pojawiają się trzej królowie: Kacper, Melchior i Baltazar, ma chrześcijański przekaz; to prośba o pobłogosławienie napoju. Ciekawa jest za to historia wyjaśniająca, jak ten róg wszedł w posiadanie pewnej rodziny mieszkającej w Nersten w Øyestad, w gminie Arendal:

Człowiek, do którego należało gospodarstwo Nersten, miał na imię Sjur. Należało do niego też sześć innych gospodarstw, był więc zarówno bogaty jak i wpływowy. Miał też córkę, która była ponoć najpiękniejszą panną w całej okolicy. Pewnego dnia w gospodarstwie zjawił się zalotnik z Vestlandet, na imię miał Ring. Od razu spodobał się dziewczynie, ale nie przypadł do gustu jej ojcu, który odrzucił oświadczyny. Zalotnika to jednak nie odstraszyło i kiedy Sjur udał się w dzień świętego Jana o świcie na Jutrznię do kościoła w Øyestad zakradł się do gospodarstwa i odszukał dziewczynę, chociaż ojciec ukrył ją w skrzyni stojącej u stóp łoża – kryjówkę zdradził wystający ze skrzyni kawałek fartuszka. Zakochani uciekli, a Sjur, kiedy tylko się o tym dowiedział, wskoczył na konia i ruszył ich śladem. Ale gdy przejeżdżał obok kurhanów w Lia na jego drodze nagle stanął górski troll. Troll powitał gospodarza i wręczył mu pełen róg. Zamiast się napić Sjur wylał całą zawartość za głowę. Kilka kropli napoju spadło na konia i wypaliło w tych miejscach sierść. Gospodarz natychmiast pojął powagę sytuacji i z miejsca rzucił się do ucieczki, trzymając w dalszym ciągu róg w dłoni. Przerażony słyszał za sobą ścigającego go trolla. Kiedy dojechał do dużego pola zauważył trollicę wyłaniającą się z wrzosowiska. Szczęśliwym trafem nienawidziła ścigającego go trolla i chciała pomóc Sjurowi. Poradziła gospodarzowi, żeby pogalopował polem żyta, a nie polem pszenicy, co Sjur też zrobił, zyskując dużą przewagę nad trollem, który nie mógł się szybko przedrzeć przez wysokie żyto. Kiedy Sjur dotarł do gospodarstwa Bringsvær zapiał kur, a troll zniknął. Gospodarz jednak galopował dalej, aż natknął się na uciekinierów – córkę i jej zalotnika – odpoczywających na pagórku niedaleko gospodarstwa Landvik. Sjur i Ring na swój widok sięgnęli po noże i rozpoczęli walkę, zakończoną śmiercią Ringa, któremu Sjur wbił nóż w brzuch. Na pamiątkę tych wydarzeń miejsce walki nazywa się Vomsåkeren [vom to brzuch], a pagórek, na którym odpoczywali zakochani: Ringskleiva. Sjur za morderstwo musiał zapłacić wysoką grzywnę, ale zatrzymał róg, który od tego czasu przechodził w rodzinie na jego potomków aż do roku 1832, kiedy to trafił do poprzednika dzisiejszego muzeum w Aust-Agder.  

Warianty tej norweskiej historii o rogu, dotyczące, oczywiście, nie tylko tego z Nersten, ale i innych egzemplarzy, czasem odbiegają od siebie, ale typowe jest spotkanie przez bohatera, często gospodarza z lokalnego gospodarstwa, jakiejś istoty nadprzyrodzonej, która podaje mu róg z napojem. Bohater z reguły wylewa zawartość za ramię, zauważając przy okazji, że napój jest szkodliwy, albo od razu ucieka z rogiem w stronę najbliższych zabudowań. Charakterystyczne w tym miejscu jest przyjęcie dobrej rady dotyczącej drogi ucieczki, albo ratunek ze strony dzwonów kościelnych czy wschodzącego słońca; w naszej historii pogoń ginie wraz z pianiem kura, co można podpiąć pod świt. I jeszcze jeden element, którego jednak zabrakło w naszej opowieści – może przez morderstwo i związaną z nim wysoką grzywną – zabranie rogu najczęściej nie pozostaje bez kary. Więc kiedy nasz bohater jest już bezpieczny, to nadprzyrodzony prześladowca albo czymś za nim rzuca, albo przeklina nowego właściciela rogu, który od tej pory, przez siedem kolejnych generacji, będzie miał w rodzinie kogoś nie do końca sprawnego umysłowo.

b55169d2-e193-4a12-866e-470501948df4
Theodor Kittelsen, ilustracja Guldhornet; źródło: The blog of Swedish artist Johanna Öst

Taką opowieść świetnie ilustruje jeździec z obrazu Kittelsena – bohater z rogiem w ręku samotnie ucieka przed ścigającą go istotą: trollem, huldrą, nieumarłym, albo kimś innym z szerokiego wachlarza stworzeń określanych mianem de underjordiske. Mroczny las, mgła i przerażony koń tylko potęgują grozę sytuacji: czy uda się uciec?

Myślałam, żeby dołączyć tu też szwedzką opowieść o rogu z Ljungby, ale skoro wpis dotyczy obrazu Kittelsena, to zostanę przy norweskich opowieściach; szwedzki róg załapie się na osobny wpis.

_________________________________________

Na blogu znajdziecie również inne opowieści związane z ilustracjami Kittelsena:

Huldra

Bäckahästen

Król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia

Smørbukk – norweska baśń o Tłuścioszku

 

Źródła:

Birger Sivertsen, For noen troll: vesener og uvesener i folketroen, Andresen & Butenschøn, 2000

De underjordiskes horn z Arkeologi i nord, Frans-Arne H. Stylegars sider, mest om historie, byer og arkeologi

Wikipedia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: