Król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia

Było ostatnio sporo run i historii, więc może dla odmiany wrócimy do Kittelsena? A raczej do norweskich baśni – przed Wami król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia. Z księżniczką na grzbiecie. Księżniczka to najmłodsza – a zarazem najmilsza i najpiękniejsza – z trzech królewskich córek. Pewnego razu przyśnił się jej złoty wieniec, który koniecznie musiała mieć. I na ten wieniec zwabił ją niedźwiedź – chociaż król próbował mu podsunąć dwie mniej lubiane córki to i tak skończyło się na tym, że niedźwiedź zabrał do zamku najmłodszą księżniczkę. I jak to w baśniach bywa: jej ukochany jest zwierzęciem za dnia, a człowiekiem w nocy. Nocna sielanka trwa, rodzą się dzieci – które znikały zaraz po urodzeniu – aż królewnie nie zrobiło się smutno i nie odwiedziła rodziców, gdzie podszepnięto jej, żeby może wreszcie przyjrzała się którejś nocy jak wygląda jej kochanek. Przemyca więc świeczkę do zamku Valemona i wreszcie może zobaczyć króla – który jest oczywiście tak przystojny, że nie można oderwać od niego oczu – problem w tym, że pewna czarownica rzuciła na niego czar, który przezwyciężyłby, gdyby tylko księżniczka jeszcze przez miesiąc nie widziała go w ludzkiej postaci. A tak czeka go ślub z czarownicą, do której teraz musi się udać. Na szczęście wszystko kończy się happy endem: królewna rusza śladem Valemona, odnajduje go – po drodze zdobywając w trzech chatkach nożyczki, które same robią ubrania, nigdy nie opróżniającą się butelkę oraz obrus zawsze pełen jedzenia – a po krótkim spiskowaniu czarownica wraz z koleżankami po fachu tonie w dzień ślubu dzięki zamontowanej na moście pułapce. Żeby jeszcze dosłodzić zakończenie to okazuje się też, że zaginione dzieci mają się całkiem dobrze i wraz z rodzicami wracają na zamek króla Valemona, gdzie królewna i jej ukochany sami biorą ślub.

15194535_1147661431970159_7972951783367816648_o.jpg

Theodor Kittelsen, ilustracja do Kvitebjørn kong Valemon (1912). Źródło: Wikipedia

Trochę inną wersję Kvitebjørn kong Valemon znajdziemy też w Norske Folkeeventyr Asbjørnsena i Moe, u których baśń nosi tytuł Østenfor sol og vestenfor måne. Tytułowe „na wschód od słońca i na zachód od księżyca” to opis położenia zamku macochy, która przemieniła księcia w białego niedźwiedzia. W tym wariancie księżniczka jest córką ubogiego zagrodnika, a piękny książę musi poślubić księżniczkę trolli, czyli wyjątkowo nieurodziwą córkę złej macochy.

15156891_1147661411970161_572476838166670293_o.jpg

Theodor Kittelsen, ilustracja do Kvitebjørn kong Valemon, P. Chr. Asbjørnsen, Illustrerede eventyr. Udvalgte folkeeventyr, II. Samling. Kristiania og København: Gyldendal, 1907
źródło: Nationalmuseet

Uwielbiam skandynawskie podania i baśnie, szczególnie te krwawe; część przetłumaczono zresztą na polski. A Jeżeli komuś niestraszne filmy sprzed 25 lat, to na baśni oparte jest „O królu w niedźwiedzia zaklętym”

źródła: Wikipedia i Projekt Runeberg

Reklamy

One thought on “Król Valemon zaklęty w białego niedźwiedzia

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: